Wzrost cen w restauracjach zwolnił w okresie letnim, wyjątkiem były hotele. Wódka jednak nadal drożeje.

Wzrost cen w restauracjach zwolnił

Choć w segmencie HoReCa (hotele, restauracje, kawiarnie) w ramach "ponownego otwarcia" wiosną nastąpiły gwałtowne wzrosty cen, to znaczący wzrost w kontekście napojów nie utrzymał się przez całe lato 2021 roku. Dane rynkowe z okresu od lipca do września pokazują, że w porównaniu z miesiącami wiosennymi wzrosły jedynie ceny alkoholi.

Największe podwyżki odnotowano w przypadku rumu, który podrożał o 17%, oraz wódki, za którą konsumenci płacili średnio o 11% więcej. Cena whisky również wzrosła o 6%. Natomiast w przypadku napojów bezalkoholowych, nie odnotowano znaczących wahań cen. Tak wynika z danych firmy badawczej SharpGrid, która monitoruje kanał HoReCa na podstawie danych z ponad 7000 indywidualnych punktów sprzedaży.

Hotele są najdroższe

Hotele należą do sektorów najbardziej dotkniętych ograniczeniami i innymi restrykcjami przeciwpandemicznymi, więc wzrost cen napojów jest najbardziej widoczny w ich menu. Zamówienie drinka lub napoju bezalkoholowego w polskiej restauracji hotelowej stało się w ostatnich miesiącach dość drogie.

Cena wódki wzrosła tam średnio o 33%, whisky o 19%, a rumu o 7%. Goście hotelowi płacą również więcej za napoje bezalkoholowe, na przykład popularne Coca-Cola, Fanta i Sprite kosztują średnio o ponad 20% więcej niż w miesiącach wiosennych. Różnica ta wynika z faktu, że wiele hoteli otwiera się i zmienia swoje cenniki dopiero w sezonie letnim.

Wzrost cen w restauracjach

Piwne zaskoczenie

Piwo było zaskoczeniem, biorąc pod uwagę rosnące ceny alkoholi wysokoprocentowych. Jako jeden z nielicznych napojów alkoholowych nie zdrożał w okresie letnim, a wręcz miejscami potaniał (woj. opolskie, śląskie i wielkopolskie).

"Tradycyjnie dostawcy dostosowują swoje ceny w okresie jesiennym. W tym samym czasie właściciele firm będą oceniać wyniki sezonu letniego, wpływ wzrostu kosztów działalności na ich gospodarkę oraz potrzebę dalszego dostosowania oferty. Ciekawie będzie zobaczyć, jak wpłynie to na dalszy rozwój cen w kanale HoReCa i czy czeka nas kolejna runda znaczących podwyżek cen" - mówi Martin Nepraš, współzałożyciel SharpGrid.