KPO w HoReCa: rozwój czy wątpliwe wydatki?
Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to program wsparcia polskiej gospodarki po pandemii, o wartości blisko 60 mld EUR. Jednym z jego filarów jest komponent „Odporność i konkurencyjność gospodarki”, z którego sektor HoReCa (hotele, restauracje, kawiarnie) otrzymał łączną kwotę ponad 1,2 mld zł, na inwestycje modernizacyjne, doradztwo i szkolenia - nawet do 540 tys. zł na firmę, przy dofinansowaniu sięgającym 90 % kosztów. Zgodnie z założeniami, minimum 70 % środków miało trafić na inwestycje, reszta miała wesprzeć rozwój kompetencji i wsparcie doradcze.
KPO - paradoksy dotacji i kontrowersyjne inwestycje
Media ujawniły, że na mapie beneficjentów HoReCa znalazły się projekty takie jak: jachty, sauny, wirtualne strzelnice, domki pływające, rowery elektryczne czy nawet spa w pizzerii. W sieci zawrzało, internauci i politycy cytowali: „Oszukali i rozkradli”.
W odpowiedzi premier Tusk zapowiedział „zero tolerancji dla marnotrawienia środków”, PARP rozpoczęła kontrole, a prokuratura i CBA wszczęły postępowania.
Mobilna kawiarnia czy „jacht-dywersyfikacja”?
Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazała drobne projekty, które formalnie wpisywały się w wymogi dywersyfikacji - np. food truck jako wsparcie dostaw w kryzysie. Ale w kręgach publicznych szeroko rezonowały fakty: czarter jachtu nad Jeziorem Włocławskim (539 tys. zł) czy solarium w pizzerii (261 tys. zł). Z perspektywy inwestycyjnej mogło to być racjonalne, jeśli firmy faktycznie potrzebowały ruchomego zaplecza. Ale w ocenie opinii publicznej budziło duże zastrzeżenia.
KPO to 1,2 mld zł na HoReCa, ale czy to naprawdę realne wzmocnienie branży?
W ramach komponentu A przeznaczono łącznie 3005 umów, o wartości 1,2 mld zł. Wypłacono dotąd zaledwie około 110 mln zł.
Przykład Podhala: z 15 tys. firm tylko 31 otrzymało dotacje, wielu operatorów programów uważało, że branża turystyczna tam nie wykazała strat w pandemii.
Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego (IGHP) krytykowała strukturę dotacji i postulowała zapisanie modernizacji i zielonych inwestycji już wcześniej, podczas prac nad KPO.
Wnioski dla gastronomii i sektora HoReCa
- Transparentność i merytoryczne uzasadnienie, każdy wydatek powinien wpisywać się w strategie rozwoju.
- Kontrola to zarządzanie ryzykiem, nie presja, audyt, selekcja, ewaluacja potrzeb.
KPO to impuls, nie luksus. Program mógł przyspieszyć cyfryzację i kompetencje, o ile realizowano go z sensem.
Czy KPO był impulsem czy hasłem bez pokrycia?
KPO miał być szansą na odporność i rozwój sektora HoReCa. Niestety, część projektów pokazała, jak niewiele dzieli inwestycję od groteski. Aby wyciągać wartość, branża musi postawić na klarowne cele, rzetelność i kontrolę, nie tylko polityczną, ale też społeczną.

