Delivery czyli dzisiejsza gastronomia

Delivery czyli dzisiejsza gastronomia

W wyniku lockdownu aż 59% lokali gastronomiczych wprowadziło usługę zamówienia z odbiorem osobistym lub dostawy do domu klienta (wg badań POSbistro). W wielu przypadkach okazało się to niezbędne do przetrwania firm, które mimo zamkniętych lokali mogły sprzedawać swoje produkty klientom. Dlaczego z perspektywy zarządzania komunikacją jest to szczególnie ważne?

Duże zainteresowanie możliwością delivery wśród konsumentów oznacza, że właśnie takich rozwiązań poszukują oni w sieci. Podkreślanie w prowadzonej komunikacji możliwości dowozu zamówienia do domu otwiera nas na kolejnych odbiorców, którzy, nawet gdy nie mają możliwości dotrzeć do danego lokalu, mogą skosztować oferowanych dań

Biznesy gastronomiczne, którzy wciąż wahają się wejścia w przestrzeń delivery, powinny jeszcze raz dogłębnie przeanalizować ten pomysł, ponieważ obserwując sukcesy innych graczy rynkowych, może się to okazać niezwykle istotnym elementem strategii ich działania.

komunikacja na rynku delivery

Postęp technologiczny przyspieszony przez pandemię i wynikający z niej lockdown zmusił nas do korzystania w większym stopniu z telefonów czy komputerów. Po nowinki elektroniczne sięgają nie tylko najmłodsi, ale i seniorzy, a wszyscy szukamy rozwiązań, które ułatwią nam funkcjonowanie czy w jakiś sposób nas zainteresują, a może nawet zainspirują.

Na głód nowatorskości związanej z szeroko pojętą technologią powinny odpowiedzieć również podmioty związane z branżą gastronomiczną. Niektórzy świetnie się w tym odnajdują, organizując konkursy w mediach społecznościowych, umożliwiając zamawianie żywności czy dań za pośrednictwem aplikacji czy zachęcając do pobierania przepisów bądź menu za pomocą kodu QR. Nie każda marka musi w tym przodować, jednak warto pamiętać, że gros naszych odbiorców na co dzień korzysta ze smartfona, warto więc to ciekawie wykorzystać.

Platforma must have w komunikacji B2C

Najnowszy raport ICCO (The International Communications Consultancy Organisation), podsumowujący kondycję oraz kierunki rozwoju branży PR na świecie, wskazuje szereg digitalowych trendów, które warto rozważyć w planowaniu komunikacji swoich marek. Z przeprowadzonych badań wynika, że najczęściej stosowaną platformą do komunikacji B2C jest Instagram (37%). Na drugim miejscu znalazł się oczywiście Facebook (30%), kolejno Twitter (13%).

Obserwując rynek, zauważamy, że wiele marek z sektora food coraz lepiej radzi sobie w komunikacji social mediowej. Są wśród nich jednak takie, które zupełnie nie wykorzystują możliwości, jakie dają nam niektóre platformy. I choć firmy coraz łatwiej przekonują się do prowadzenia Facebooka, to Instagram bywa traktowany zupełnie po macoszemu. Jak się jednak okazuje, w relacjach B2C właśnie ten kanał wiedzie obecnie prym. Warto więc przywiązywać większą wagę do tego narzędzia, które z pewnością pozostanie z nami jeszcze długo. A gdzie lepiej zaprezentujemy apetyczne potrawy jak nie na Instagramie? 

Wizerunek lokalu w sieci

Z badań przeprowadzonych przez agencję Inquiry dotyczących wpływu pandemii na wizerunek marek wynika jasno, że firmy, które podjęły działania typu „stay safe”, otrzymały pozytywną reakcję ze strony gości, a tym samym odnotowano wzrost wizerunkowy, nawet pomimo spadku sprzedaży. Choć okres letni był bogatszy w odwiedzających restauracje czy inne lokale gastronomiczne, a wizerunek tych marek również rósł, to obecnie odnotowuje się widoczne spadki wizerunkowe. Czy marki zapomniały, że pandemia cały czas trwa?

Kluczem w komunikacji w sektorze food jest zatem utrzymanie odpowiedniej i angażującej komunikacji, ukazującej nieustanną troskę o swoich odbiorców. Można to dostrzec szczególnie w przestrzeni social mediowej, gdzie nawet chwila nieuwagi może spowodować negatywny wydźwięk wśród fanów. Ważne jest również to, by nie odpuszczać, gdy sytuacja względnie się stabilizuje, lecz dokładać ciągłych starań, by intrygować i angażować swoich gości.

 

Spodobał Ci się nasz wpis? Podziel się nim ze znajomymi!