Znowu odwiedzamy restauracje w centrach handlowych

Znowu odwiedzamy restauracje

Centra handlowe przyciągają coraz więcej odwiedzających. Odgłos kroków w obiektach stale rośnie i dziś lokuje się na poziomie znacznie wyższym niż rok temu. Jak podaje w swoich najnowszych danych Polska Rada Centrów Handlowych, tylko w sierpniu do małych i średnich obiektów wróciło aż 89% klientów, w porównaniu do wyników z sierpnia 2019 r. Odczuli to handlowcy, ale i restauratorzy.

W ostatnich dwóch miesiącach obserwujemy powrót klientów nie tylko do sklepów. Kupujący wrócili także do restauracji i kawiarni, a tym samym znów zaczęli korzystać w pełni ze wszystkich funkcji, jakie dziś oferują centra. Obiekty handlowe ponownie stały się miejscami spotkań, integracji i relaksu, a nie tylko szybkich zakupów.

Powrotom sprzyjają nastroje. Już 3 na 4 Polaków nie ma obaw związanych z zakupami w centrach handlowych, co jest wynikiem najlepszym od wybuchu pandemii. Aż 63% gotowe jest dziś pójść do restauracji i zjeść lunch czy wpić kawę przy stoliku, a nie jak w ostatnich miesiącach zamawiać jedzenie na wynos lub z dowozem – to również najlepszy wynik od wielu miesięcy – podaje Deloitte.

Tyle samo nie ma także oporów przed spotkaniami face to face, co jest kluczowe chociażby dla powrotu kultury foodie, czyli m.in. sprawnego działania stref food court, czy organizacji wydarzeń z atrakcjami gastronomicznymi (np. popularnych zlotów food trucków). Tego typu akcja ostatnio cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem w centrum handlowym Nowe Czyżyny w Krakowie.

Tak dobrych wskaźników, pokazujących spadek niepokoju, nie było od miesięcy! Również prognozy są entuzjastyczne. W sklepach znów są klienci, a w restauracjach i kawiarniach goście. I chociaż odrobienie strat w każdej z branż wciąż jest bardzo trudne, bo straty na rynku są wielomiliardowe, to ostatnie miesiące napawają ostrożnym optymizmem.

Optymizm płynie także z danych rynkowych. Poluzowanie obostrzeń w I połowie tego roku mocno zauważalne jest w sprzedaży detalicznej, zwłaszcza w drugiej połowie tego okresu.
O tym, że Polacy wracają do restauracji świadczyć może chociażby spadek sprzedaży m.in. wędlin – o 4,7% i warzyw – o 4% - podaje w swoich analizach Panel Gospodarstw Domowych GfK Polonia.

Zamiast przyrządzać potrawy w domu, znów jemy na mieście i w centrach handlowych, ale także nie rezygnujemy z zamawiania na wynos i z dostawą, co dodatkowo wspiera restauratorów. Fakt, że spada sprzedaż produktów typowych dla domowej kuchni, pokazuje wyraźnie, że Polacy wracają do zwyczajów sprzed wybuchu pandemii.

Ale nie tylko wskaźniki rynkowe świadczą o powrocie Polaków do lokali gastronomicznych. Widać to także na konkretnych przykładach z portfolio Newbridge. Tylko w lipcu tego roku w porównaniu do lipca 2020 r. w centrum handlowym Nowe Czyżyny w Krakowie obroty najemców segmentu gastronomii wzrosły o blisko 36%. Również w Nowych Bielawach w Toruniu restauracje zanotowały wzrost rzędu ponad 15%.

– Obserwujemy dziś 3 grupy klientów restauracji. Pierwsza odwiedza je przy okazji zakupów, robiąc sobie przerwę na lunch, kawę czy deser w strefie food court lub w samym lokalu. Druga grupa odwiedza centra z myślą o konkretnej restauracji, często są to mieszkańcy okolicznych osiedli, którzy przychodzą na obiad. Trzecia grupa to powoli wracający do biur pracownicy. Ta ostatnia jest szczególnie zauważalna w Nowych Czyżynach – wylicza Marta Drzewiecka, Director w Newbridge

Wszystko idzie w dobrą stronę? – Przed restauratorami, ale i całym rynkiem retail wciąż jest wiele pracy. Ostatnie miesiące pokazują jednak, że możliwy jest powrót na właściwe tory, zwłaszcza, że prognozy o upadku handlu tradycyjnego były zbyt pochopne, co widać zarówno we wskaźnikach odwiedzin galerii, wysokiej konwersji, jak i w najnowszych danych, pokazujących odpływ klienta z online na rzecz sklepów stacjonarnych – komentuje.

Spodobał Ci się nasz wpis? Podziel się nim ze znajomymi!