Branża piwowarska hamuje, a gastronomia odczuje skutki. 2025 r. najtrudniejszy od dwóch dekad
Rok 2025 przyniósł pogłębienie kryzysu na rynku piwa w Polsce. Spadki sprzedaży, presja kosztowa i rosnące ryzyka regulacyjne uderzają nie tylko w browary, ale także w sektor HoReCa, który jest ważnym, choć wciąż niedostatecznie rozwiniętym kanałem sprzedaży piwa.
Rynek piwa w dół - konsekwencje dla całego łańcucha
Rok 2025 był jednym z najtrudniejszych okresów dla branży piwowarskiej w Polsce od blisko 20 lat. Sprzedaż piwa spadła o 5,5% wolumenowo oraz 4,1% wartościowo, kontynuując trend spadkowy obserwowany nieprzerwanie od 2019 r. Wzrost cen nie zrekompensował spadków wolumenowych, przez co piwo wyraźnie straciło znaczenie w spożywczym koszyku zakupowym Polaków, który odwrotnie - wzrósł o ponad 4%. Oznacza to, że Polacy relatywnie mniej wydają na piwo w ramach swoich ogólnych wydatków.
Kurczenie się rynku piwa ma bezpośrednie przełożenie również na cały łańcuch wartości - od producentów, przez handel, aż po gastronomię.
HoReCa: niewykorzystany potencjał rynku piwa
Kanał HoReCa pozostaje jednym z kluczowych partnerów branży piwowarskiej, ale jego rola w Polsce jest wciąż relatywnie niewielka. Obecnie odpowiada za ok. 8% sprzedaży piwa, co znacząco odbiega od standardów europejskich - dla porównania w Portugalii jest to aż 68%, w Czechach - 29% a w Wielkiej Brytanii - 42%.
To pokazuje, że gastronomia ma ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał w budowaniu wartości rynku piwa – zwłaszcza w kontekście doświadczeń konsumenckich, premiumizacji oraz sprzedaży produktów bezalkoholowych i specjalności.
Bezalkoholowe - szansa także dla gastronomii
Jedynym segmentem, który w 2025 r. odnotował wzrost, były piwa bezalkoholowe. Ich sprzedaż zwiększyła się o ok. 3%, a wartość rynku osiągnęła ponad 1,8 mld zł.
Jednak dynamika tego wzrostu wyraźnie wyhamowała w porównaniu z poprzednimi latami. Segment, który miał być motorem transformacji rynku, nie zdołał zrekompensować spadków w piwach alkoholowych.
Z punktu widzenia HoReCa to szczególnie istotne - piwa 0,0% idealnie wpisują się w nowe potrzeby konsumentów: kierowców, osób dbających o zdrowie czy klientów wybierających spotkania towarzyskie bez alkoholu. Jednocześnie badania pokazują wyraźny efekt substytucji - produkty bezalkoholowe zastępują alkoholowe, ograniczając jego spożycie. I na te potrzeby odpowiada już znacząca większość lokali gastronomicznych, które w swojej ofercie napojowej proponują bezalkoholowe zamienniki alkoholi.
Regulacje i zakazy - realne zagrożenie dla gastronomii
Największe obawy branży - zarówno piwowarskiej, jak i gastronomicznej - budzi rosnąca presja regulacyjna. Propozycje zmian legislacyjnych obejmują m.in. zakaz reklamy piwa, w tym również bezalkoholowego, ograniczenia sprzedaży czy promocji.
Jak wskazują przedstawiciele branży, takie działania mogą zahamować rozwój segmentu 0,0%, który jest dziś kluczowy z punktu widzenia transformacji rynku i ograniczania spożycia alkoholu.
Z perspektywy HoReCa skutki mogą być jeszcze poważniejsze. Jak mówi Paulina Kumkowska, radca prawny w kancelarii Rymarz Zdort Maruta, która specjalizuje się w prawie alkoholowym, w Horecanet.pl: „Zmiany w przepisach będą miały istotny wpływ na branżę HoReCa. Jednym z przykładów, w którym nowe przepisy mogą wywołać realne zmiany, są ogródki restauracyjne, w których dotychczas często wykorzystywano parasole z nazwą określonego browaru lub innych producentów napojów alkoholowych. W wyniku nowelizacji takie formy reklamy staną się zabronione.”
Oznacza to, że zaproponowana nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi może uderzyć w modele biznesowe lokalów gastronomicznych oparte na współpracy z browarami i pozbawić je dotychczasowego wsparcia, jakie otrzymywały. Szeroki zakaz reklamy piwa może oznaczać, że restauratorzy będą musieli usunąć ze swoich lokali wszystkie otrzymane elementy wyposażenia i z własnych środków będą musieli dokonać ich wymiany. Oznacza to konieczność zakupu m.in. parasoli, stołów, krzeseł czy leżaków w ogródkach piwnych, ale również szklanek, kufli, chłodziarek czy nawet szyldów reklamowych. To dodatkowe obciążenie finansowe dla mniejszych lokali, które walczą z rosnącymi kosztami i spadkiem rentowności.
Systemowe wyzwania całego ekosystemu
Problemy branży piwowarskiej nie ograniczają się wyłącznie do spadku popytu. To efekt kumulacji wielu czynników: rosnących kosztów produkcji, wyższych podatków, zmian demograficznych oraz ewolucji stylu życia konsumentów.
Warto pamiętać, że sektor piwowarski generuje ponad 20 mld zł wartości dodanej i utrzymuje dziesiątki tysięcy miejsc pracy - również w gastronomii.
Dlatego pogarszająca się sytuacja rynku piwa oznacza również presję na cały sektor HoReCa, który jest jego naturalnym partnerem.
Co dalej?
Rok 2025 potwierdził, że branża piwowarska znajduje się w fazie głębokiej transformacji. Dla gastronomii oznacza to zarówno wyzwania, jak i szanse - szczególnie w obszarze oferty bezalkoholowej i budowania doświadczeń konsumenckich.
Warunkiem wykorzystania tego potencjału jest jednak stabilne i racjonalne otoczenie regulacyjne. Bez niego zarówno browary, jak i sektor gastronomiczny mogą stanąć przed dalszym pogorszeniem warunków prowadzenia działalności.
Dziś coraz wyraźniej widać, że przyszłość rynku piwa i gastronomii w Polsce jest ze sobą nierozerwalnie związana - a decyzje regulacyjne mogą zadecydować o kondycji obu tych branż w kolejnych latach.